www.fakty-new.loathnessvt.tk Home

Poznań coś w sobie ma

Tak, Poznań - miasto dla niektórych "Pyrlandia", coś w sobie ma. Co takiego? Koziołki, na które czekałam w Rynku o 2:00 w nocy (byłam nastolatką; przyjechałam na koncert)? Obchody Dnia Świętego Marcina (nigdy nie wpadłabym na myśl, iż rogale marcińskie mogą tyle ważyć!)? Nie... Poznań ma najpiękniejsze Targi Książki. Nigdzie nie ma tylu uśmiechniętych zwiedzających, radosnych autorów, przemiłych wystawców. Nigdzie nie ma tak przyjemnej atmosfery. A wszystko przez... najmłodszych. To są ich targi. Targi ich książek. Wyjątkowe. Kiedyś, teraz, i oby zawsze. Zapraszam - obejrzyjcie fotorelację z tegorocznej imprezy.

Na krawędzi Cienia - fragment

Jeśli ktoś stwierdzi, że zamęczam czytelników informacjami o drugiej książce Brenta Weeksa - "Na krawędzi Cienia", niech po prostu ominie tę wiadomość i... zaciśnie zęby (przecież nadejdzie czas, że się uspokoję; choć... wtedy rozpocznie się oczekiwanie na trzecią część). W najgorszym wypadku jakiś fan Weeksa naśle na człowieka od "zamęczania" Kylara. A wtedy marny los. No dobrze, powiem jeszcze jedno - świat literacki samym Weeksem nie stoi. Są i będą przecież informacje również o innych książkach. A póki co... człowieku, pozwól nam - miłośnikom powieści "Droga Cienia, cieszyć się kontynuacją.

Zły dotyk boli przez całe życie

Zapowiedź tej książki przeraża. Fragment również (przykładowo: Znaleźli ją trzy dni temu, skuloną na łóżku, plecami do pokoju, twarzą do ściany, kiwającą się rozpaczliwie. Gdy ją odwrócili, najdelikatniej, jak tylko potrafili, wrzeszczała wniebogłosy, łkając i zawodząc. Przerażeni, nie wiedzieli, co robić). "Brudny dotyk" to prawdziwa historia. Historia molestowanej w dzieciństwie kobiety. Monika Mularczyk dotarła do wychowanków domów dziecka, którzy przeżyli koszmar. To z ich opowieści ułożyła historię Niny. Czy bohaterka znajdzie miłość, szczęście, spełnienie? Czy będzie w stanie zapomnieć o bólu i strachu?

"My jeszcze się nie znamy/Choć dzieli nas szerokość naszych ramion"

W książce zatytułowanej "Fastryga" pisała o trzech pokoleniach kobiet. Z kolei w najnowszej ("Płaskuda") Grażyna Jagielska opisuje trzy pary, trzy historie. Małe miasteczko, wielorodzinna kamienica, życie w czterech ścianach i scenariusze innych dni, innych miejsc, innych działań. Wydawca twierdzi, iż książka jest niepokojąca i z pewnością na długo zostanie w waszej pamięci. Hipnotyczny język, przyśpieszony oddech frazy, rytm opowieści, która zaciska się jak pętla na gardle i dusi. Brzmi dość zachęcająco, by udać się w te słoneczne dni do księgarni. Tylko uważajcie - Stare Licho nie śpi.

Teraz przyszedł czas na Korolewa!

Od 1 marca będzie można kupić książkę, która wzbudziła entuzjastyczne reakcje na całym świecie (do wykupienia praw rzuciło się wielu wydawców; Brytyjczycy dali zaliczkę z cyfrą mającą sześć zer). Kupić ją będzie można oczywiście w Polsce, przełożoną na nasz język. Przejdźmy jednak do sedna: "Świętokradcy", William Ryan. To najważniejsze. A jakieś szczegóły? Proszę bardzo - to pierwsza część z cyklu o przygodach kapitana Korolewa, który w Moskwie lat '30-tych stara się rozwikłać śmiertelne zagadki. Czy powieść nas zmrozi, sprawi, że na karku staną włosy? Zobaczymy.

Martwi produkcji Harris

Oj, wściekli są fani Sookie Stackhouse i Billa Comptona, wściekli, wściekli. A to za sprawą polskiej okładki do trzeciej książki z serii Charlaine Harris, na której widnieje słynna już syntetyczna krew Tru:Blood w puszce (niczym Coca-Cola). Powinni jednak przymknąć na to oko, ponieważ "Klub Martwych" przyniesie im wiele , wiele wrażeń. Pokrótce - oto nasz ulubiony wampir Bill ma na koncie kilka występków. Sookie zastanawia się: ratować drania, czy może... naostrzyć kołek? Na marginesie - powieść od 24 lutego w sprzedaży.

Się nie tęskni, my tak

Się patrzy w ogień zwyczajnie naturalnie, się nie tęskni, się nie dyszy w kosmos nieprzenikalnie, się nie lęka się poczytalnie i niepoczytalnie, się nie cierpi w proch ścieralnie, w ruinę, w obłęd obracalnie. To słowa stworzone przez Edwarda Stachurę. Stworzone i zapisane w postaci opowiadań w książce "Się" (zbiór ukazał się trzydzieści trzy lata temu). Czy mamy do czynienia z czymś wyjątkowym? Owszem. "Się" jest dla tych, którzy tęsknią za słowami Steda, jak i dla tych, którzy nie mieli w swoim życiu jeszcze do czynienia z jego twórczością.

Wilkołak - książka czy film?

Ach, odwieczne pytanie... Trzeba jednak przyznać, że gdyby nie film z doskonałymi kreacjami Anthony'ego Hopkinsa (dla tego aktora warto oglądać obrazy, w których występuje choćby przez pięć minut) i Benicio Del Toro (znany między innymi z "Nożownika", "Sin City", "21 gramów", "Las Vegas Parano"), wiele osób nie sięgnęłoby po książkę Jonathana Maberry'ego (jeśli wcześniej nie wiedziało o istnieniu takowej powieści). O jaką książkę chodzi? I o jaki film? "Wilkołak". Może zatem i jedno, i drugie? Kolejność? Tutaj zdecydować musicie już sami.

Aurelka – Piotr Rowicki

Kiedy dowiedziałam się, że Piotr Rowicki pisze kolejną książkę dla dzieci, ucieszyłam się wielce. Poprzednia – "Przygody Hektora", trafiła i do mojego serca, i do serca mojej córki. Bardziej jednak niż tekstu pragnęłam ilustracji Dymitra Kuźmenko (a przeważnie jest przecież odwrotnie). Wystarczyła mi okładka "Aurelki". Wpadłam po uszy.

Jak dziewczęta to tylko z Szanghaju

Lisa See skradła serca czytelniczkom (pewnie i czytelnikom; nawet jeśli są w mniejszości) bestsellerową powieścią "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz". "Miłością Peonii" i "Na Złotej Górze" potwierdziła, że miało to sens. A teraz przyszedł czas na "Dziewczęta z Szanghaju". Oczywiście znowu głównymi bohaterkami są Chinki i oczywiście znowu czeka na czytelników niesamowita historia, pełna zwrotów i tajemnic akcja, wtopiona w wyjątkową panoramą dwóch kultur...

Dziewczynka z zapałkami, czyli jak rozpalić ogień w Kowalskim

Może najpierw o autorce - Esther Vilar. Dziesięć lat temu w "Rzeczpospolitej" ukazał się wywiad z pisarką, która stwierdziła: - Nie śniło mi się nawet, że kiedykolwiek zacznę pisać. No proszę, a napisała aż tyle (powieści, dramaty, eseje; z tych ostatnich najsłyniejszy cykl: "Tresowany mężczyzna", "Płeć poligamiczna" i "Koniec tresury"). Dziś do ręki dostajecie jedną z powieści Vilar "Siedem pożarów Mademoiselle". Wydawnictwo twierdzi, że to "pełne humoru stadium przebogatej i nieco przewrotnej psychiki kobiecej". Patrząc na fabułę - oj, bardzo przewrotnej.

King pod kopułą wraca do świetności

Jedni będą czekać na Wielki Dzień, który przypadnie 10 marca Roku Pańskiego 2010 (premiera "Na krawędzi Cienia" Brenta Weeksa), drudzy popełnią mały falstart i świętować będą dzień wcześniej. Dlaczego? Właśnie wtedy odbędzie się premiera najnowszej książki Stephena Kinga (na polskiej stronie autora został uruchomiony zegar, który z dokładnością co do sekundy pokazuje czas, jaki pozostał do "świętego dnia"). "Pod kopułą" została uznana przez "The New York Timesa" za jedną z najlepszych książek ubiegłego roku. Nie ma sensu dziwić się, skoro w "USA Today" padły słowa: "Wyjątkowo uzależniająca lektura!". King powraca. Jak zawsze wielki.

Orson Scott Card POWRACA!

Jakim cudem nie zauważyłam w połowie października zeszłego roku wznowienia pierwszej książki, która przekonała mnie do SF, czyli "Gry Endera", nie mam pojęcia! Kajam się jednak przed wami i natychmiast informuję, że 16 marca ukaże się kolejna powieść z cyklu (to wielce radosna nowina, gdyż można śmiało rzec, iż wszystkie wcześniej wydane przez Prószyńskiego dzieła Carda mają... wyczerpany nakład!). "Mówca umarłych", identycznie jak "Gra Endera", został wyróżniony niezwykle ważnymi nagrodami - Hugo i Nebulą. Gene Wolfe (autor znany fanom SF) powiedział kiedyś: - Przygody Endera będą zdobywać nowych czytelników, kiedy dziewięćdziesiąt dziewięć procent książek pójdzie w zapomnienie. Zatem koniecznie zabierzcie się, jeśli jeszcze tego nie robiliście, za czytanie powieści Orsona Scotta Carda (najwyższy czas). Jego słowa są wyjątkowo wciągające.

Najczęściej cenzurowana książka XX wieku

Demon, który jest we mnie, domaga się, bym była na szczycie powodzenia lub bym osunęła się w nicość - takie słowa zapisała Sylvia Plath. Autorka miała ogromne trudności w zadebiutowaniu. Zapisała również zdanie: - Świat rozpękł się na pół jak dojrzały melon, ukazując moim osłupiałym oczom swoje bebechy. Nie wytrzymała. Popełniła samobójstwo. A jej wiersze i proza zdobyły uznanie dopiero po latach, wdarły się na światowe listy bestsellerów, bo wreszcie je doceniono... Dziś będzie o jej książce "Szklany klosz" (wydanej w 1963 roku pod pseudonimem). Teraz dzięki Wydawnictwu Literackiemu możecie przeczytać te kultowe dzieło (premiera 4 marca).

01 2 3 4 5 6 7 8
 
www.fakty-new.loathnessvt.tk